

1

4

3

2

4

1
Sucha igła na podstawie wstępu do Przemian Owidiusza.
Wyryte w miedzi.
Po wykonaniu kilku mniej lub bardziej udanych odbitek, przerytowałem płytkę – upraszczając rysunek i uzyskując metamorfozę.
Nim było morze, ziemia i niebios sklepienie,
Jedyny miało wyraz całe przyrodzenie.
Zwano go zamęt, ogrom bezkształtny, nieskładny,
Ciężar tylko na świecie martwy i bezwładny;
Widać, że się ze sprzecznych żywiołów źle sklecił.
Jeszcze też światu Tytan z rydwanu nie świecił,
Jeszcze Feby nie rosło ni nikło poroże,
Ziemia się nie ważyła w powietrznem przestworze,
Własnem ciężka brzemieniem, ni ramiony swemi
Amfitryte rozległej nie ściskała ziemi.
Morze, ziemia, powietrze — nie są różne ciała.
Woda jeszcze nie płynna i ziemia nie stała
I powietrze bez światła; w ciągłym z sobą sporze
Swej postaci nie mają, w jednym bowiem zbiorze
Zimno z gorącem, suchość z wilgocią walczyła,
Miękką tłoczyła twarda, lekką ciężka bryła.

© Maciej Piotr Połczyński. CC BY-NC-ND 4.0.
© Maciej Piotr Połczyński.
CC BY-NC-ND 4.0.
Do not copy, share a link instead.